Zjazd Integracyjny Optimakers

Dzisiaj zabierzemy Cię do przepięknego i urokliwego Felicjanowa, gdzie zrealizowaliśmy nasz ostatni wyjazd integracyjny w 2024 r. Cisza, spokój, natura i sielski klimat to najlepiej opisuje gospodarstwo w Felicjanowie, które było naszym Optimakersowym domem przez kilka dni grudnia. Nasz ostatni zjazd integracyjny pokazał, że w naszej drużynie nie brakuje ludzi z pasją, poczuciem humoru i… nawet talentem malarskim!

Pierwszy dzień – malowanie obrazów i pizza z burakiem

Przyjechaliśmy w piątkowe popołudnie do „Gniazda w Felicjanowie”, które na trzy dni stało się naszym drugim domem. Po zakwaterowaniu i chwili na odsapnięcie, ruszyliśmy na warsztaty malarskie. Brzmi poważnie, ale wszelkie stresy i tremę rozwiała profesjonalna artystka, która pomagała nam tworzyć własne arcydzieła.

Okazało się, że nie tylko w optymalizacji procesów i w rozwiązywaniu zagadek produkcyjno-magazynowych dajemy radę, ale i w sztuce potrafimy odnaleźć się całkiem nieźle. W przerwach między kolejnymi pociągnięciami pędzla raczyliśmy się pizzą – z ziemniakami, burakami, porem i szynką włoską. Ok, brzmi dość dziwnie, ale musisz zaufać nam na słowo, że to nietypowe połączenie było naprawdę przepyszne! Kto by pomyślał, że pizza z burakiem może okazać się strzałem w dziesiątkę?!

Kolejnego dnia urządziliśmy małą wystawę naszych obrazów. Było sporo śmiechu, bo niektórzy odkryli w sobie prawdziwe artystyczne dusze, a inni… cóż, skupili się bardziej na rozmowie i przyglądali się jak reszta ekipy maluje swoje obrazy. Nasze arcydzieła okazały się tak dobre, że nie było mowy, aby nie zabrać ich ze sobą, śmiemy twierdzić, że usłyszysz niedługo o nich w nie jednej galerii sztuki 🙂

Sobota w Felicjanowie – warsztaty z komunikacji, życzenia świąteczne dla Klientów i zagadka od gospodarzy

Śniadanie z widokiem na nowe pomysły

Dzień zaczęliśmy klasycznym śniadaniem: jajecznica, regionalne sery, wędliny i placki z jabłkami. Takie poranki to my lubimy i szanujemy 🙂 Rozmowy krążyły wokół planów na kolejny rok, pomysłów na usprawnienia naszych systemów do zarządzania produkcją i magazynem oraz dzielenia się inspiracjami, jak jeszcze lepiej możemy wspierać naszych Klientów. 

Dział marketingu zaplanował nagranie życzeń świątecznych dla naszych Klientów

Tuż po śniadaniu zasiedliśmy do kamery, by nagrać wspólne życzenia świąteczne. Każdy z naszego Teamu miał powiedzieć dosłownie po jednym słowie… i tutaj zaczyna się zabawa, bo mówienie „od serca” bywa, dużo trudniejsze niż mogłoby się wydawać! Nie obyło się bez spontanicznych wybuchów śmiechu, nieskończonej ilości dubli, ale efekt końcowy wyszedł naprawdę dobrze 🙂

Warsztaty z komunikacji organizowane przez naszą szefową działu HR

Później przyszedł moment na warsztaty z komunikacji – zostały zorganizowane i przeprowadzone przez naszą szefową działu HR Marta Domasz, która specjalizuje się w organizacji i prowadzeniu tego typu wydarzeń. Dzięki jej doświadczeniu i zaangażowaniu mogliśmy zgłębić praktyczne aspekty komunikacji, rozwijając umiejętności niezbędne do budowania efektywnych zespołów. Marta, zawsze daje super wartość i dzięki niej mogliśmy sprawdzić, które aspekty komunikacji w naszym zespole musimy dopracować, aby wejść na jeszcze wyższy poziom efektywności jako zespół. 

Potrzebujesz więcej informacji na temat współpracy z Martą?

Sprawdź stronę: www.martadomasz.pl i poznaj możliwości współpracy z wybitną ekspertką!

LinkedIn Marty: www.linkedin.com/in/martadomasz

Sauna i balia z gorącą wodą

Po warsztatach przyszedł czas na relaks. Gospodarze zadbali o przygotowanie dla nas sauny i balii, abyśmy mogli cieszyć się grudniowym popołudniem w wyjątkowych okolicznościach przyrody. Wskoczyliśmy w stroje kąpielowe i wyruszyliśmy na podbój sauny, reszta ekipy, która nie lubi sauny, mogła moczyć się w gorącej balii tuż obok i podziwiać piękną okolicę. Nastrojowe oświetlenie, świeże mroźne powietrze, gorąca balia, sauna, wyjątkowa ekipa, piękne okoliczności przyrody, czego chcieć więcej…?

Rozszyfrowywanie zagadki od gospodarzy

Przyszedł czas na rozwikłanie zagadki, którą pozostawili nam gospodarze. Team Optimakers do zadań specjalnych szybko poradził sobie z rozwiązaniem zagadki. Okazało się, że nasza kreatywność i współpraca naprawdę procentują – wspólnymi siłami w niecałą godzinę rozwiązaliśmy tajemniczą grę i dotarliśmy do finałowej nagrody, a co było, nagrodą pozostanie naszą słodką tajemnicą…

Niedziela – pożegnanie i wspólne plany na 2025 r.

Poranek rozpoczął się ciepłym śniadaniem: jajecznica, placki z jabłkami, aromatyczna kawa – idealne połączenie, by nabrać energii przed powrotem do domu. W trakcie posiłku rozmawialiśmy o tym, co jeszcze chcemy razem zdziałać w przyszłości.

Do 11:00 musieliśmy się wymeldować – i choć żal było opuszczać to urokliwe miejsce, wszyscy mieliśmy w głowach myśl, że „z takim zespołem naprawdę da się podbijać świat”. My się dopiero rozkręcamy 🙂

Jak wspomina nasz wyjazd nasz Lider Merytoryczny?

„Zjazd bardzo udany! Co było super? Ludzie! Zawsze dobrze jest się spotkać na żywo i offline. To właśnie te chwile pozwalają nam lepiej się poznać, zrozumieć i później efektywniej współpracować na co dzień”.

Trudno się z tym nie zgodzić! Praca zdalna jest świetna, ma wiele zalet, natomiast spotkania na żywo całą ekipą w fantastycznych miejscach to must have każdej organizacji, która pracuje zdalnie.

Nasza szefowa HR doskonale to rozumie i dba o nas jak mało kto 🙂. Na 2025 r. zaplanowała dla nas aż 4 zjazdy integracyjne – dziękujemy!  

Naładowani i gotowi na nowe wyzwania

Ten zimowy wyjazd w Felicjanowie po raz kolejny pokazał, jak ważne jest budowanie relacji w zespole – nie tylko na spotkaniach online, ale przede wszystkim w realu. Wracamy z nową energią, głowami pełnymi pomysłów.

W takich chwilach widać, że Optimakers to nie tylko firma, lecz przede wszystkim ludzie tworzący zgrany team. I choć na co dzień skupiamy się na liczbach, faktach i optymalizacji procesów, to jednocześnie nie zapominamy o tym, że za każdym schematem i tabelką stoi człowiek – z jego pomysłami, pasjami i talentem malarskim, jak się okazuje!

Dziękujemy wszystkim za świetny czas i do zobaczenia na kolejnych spotkaniach offline. Kto wie, może następnym razem dołożymy do atrakcji naukę lepienia pierogów?